Rozrywkowa muzyka wojny – suplement

Dodano 21 października 2014, w Inne oblicza historii, muzyka, przez Wędrowiec

Już po opublikowaniu poprzedniego wpisu, nucąc sobie „Sing, sing” (równie dobrze można zaśpiewać „sink, sink”, czyli „toń, toń”) zauważyłem coś ciekawego. Posłuchajcie najpierw pierwszego taktu refrenu,

a następnie zwrotki amerykańskiej pieśni narodowej „Yankee doodle”:

Brzmi znajomo? No właśnie. Autor „Sing, sing” wplótł w melodię motyw z jednej z najważniejszych obok hymnu pieśni amerykańskich, która zagrzewała do boju kolonistów walczących o niepodległość Stanów. To tak, jakby w jakąś fajną, wesołą, taneczną melodię polską ktoś wplótł motyw z „Warszawianki”.

Zupełnie jak pierwszy takt „Mazurka Dąbrowskiego”, który jest odwróceniem pierwszego taktu poloneza Ogińskiego „Pożegnanie Ojczyzny” („Mazurka” nie wstawiam, bo każdy Polak na poziomie go zna na pamięć, a ci nie na poziomie nie są dla mnie odbiorcami).

Gra na emocjach, odwołanie do podświadomości…

Otagowane:  

Powrót z zaświatów

Dodano 10 czerwca 2009, w Bez kategorii, przez Wędrowiec

Od trzech miesięcy funkcjonuję w stanie totalnego szokupoporodowego, to znaczy usiłuję ustawić swój świat tak, by było w nim jaknajwięcej miejsca dla małej, a też by z jak najmniejszej ilości spraw rezygnować. Przyznam, że nie jest to proste, ale da się zrobić.

Mała ma ponad 3 miesiące i rozwija się wspaniale. Zaczyna siadać, operuje rączkami, potrafi sobie przysunąć to, co ją interesuje. Testuje wszystko smakiem. Wczoraj wzięła moją dłoń jak Obelix kawał dzika i zaczęła ogryzać.Wyglądało to komicznie. Szczególnie zapamiętanie na buzi Zuśki.

W pracy na szczęście nie zostałem kierownikiem. Wrobiłem w to szczęście koleżankę. Trzy miesiące zapierniczania na funkcji kierowniczej i zasypianie w ubraniu na fotelu stanowczo mi wystarczą. Mam teraz stanowisko półsamodzielne, to znaczy swój zakres zadań i ewentualne robienie innych rzeczy o ile zmieści się czasowo. A zajmuję się fajnymi sprawami pozwalającymi poszerzyć wiedzę zróżnych dziedzin.

Za trzy tygodnie kończę pełnić jedną z funkcji w ZHP. Zrezygnowałem z kierownika Wydziału Specjalności w GK ZHP. To jeszcze przed narodzinami Zuzi, ale dałem trzymiesięczne „wypowiedzenie”. Ile w końcu można pełnić funkcji? Chociaż to trochę nie do końca tak. Owszem odpuściłem kierowanie Wydziałem, ale pod swoje skrzydła i tak zgarniam połowę tego, co było pod moją komendą wramach WS. Tworzymy w ZHP pion Obrony Cywilnej. Przede mną kupa roboty organizacyjnej, ale mam do tego super załogę. J

No i tak wychodzę z szoku poporodowego. Tak, faceci też go mają, choć zupełnie inaczej, niż kobiety. Ale jednym i drugim przewraca się świat. Zmienia się hierarchia wartości. Różnica jest tylko taka, że dla kobiety dziecko staje się całym światem, a dla mężczyzny jest tylko na pierwszym miejscu.

A dla wszystkich, wspaniały Okudżawa w wykonaniu niemniej wspaniałego Fronczewskiego. 

Otagowane:  

  • RSS