Prezydentowi na pożegnanie

Dodano 19 kwietnia 2010, w Bez kategorii, przez Wędrowiec
Herbert Zbigniew
Przesłanie Pana Cogito
Idź dokąd poszli tamci do ciemnego kresu 
po złote runo nicości twoją ostatnią nagrodę 
idź wyprostowany wśród tych co na kolanach 
wśród odwróconych plecami i obalonych w proch 
ocalałeś nie po to aby żyć 
masz mało czasu trzeba dać świadectwo 
bądź odważny gdy rozum zawodzi bądź odważny 
w ostatecznym rachunku jedynie to się liczy 
a Gniew twój bezsilny niech będzie jak morze 
ilekroć usłyszysz głos poniżonych i bitych 
niech nie opuszcza ciebie twoja siostra Pogarda 
dla szpiclów katów tchórzy – oni wygrają 
pójdą na twój pogrzeb i z ulgą rzucą grudę 
a kornik napisze twój uładzony życiorys 
i nie przebaczaj zaiste nie w twojej mocy 
przebaczać w imieniu tych których zdradzono o świcie 
strzeź się jednak dumy niepotrzebnej 
oglądaj w lustrze swą błazeńską twarz 
powtarzaj: zostałem powołany – czyż nie było lepszych 
strzeż się oschłości serca kochaj źródło zaranne 
ptaka o nieznanym imieniu dąb zimowy 
światło na murze splendor nieba 
one nie potrzebują twego ciepłego oddechu 
są po to aby mówić: nikt cię nie pocieszy 
czuwaj – kiedy światło na górach daje znak – wstań i idź 
dopóki krew obraca w piersi twoją ciemną gwiazdę 
powtarzaj stare zaklęcia ludzkości bajki i legendy 
bo tak zdobędziesz dobro którego nie zdobędziesz 
powtarzaj wielkie słowa powtarzaj je z uporem 
jak ci co szli przez pustynię i ginęli w piasku 
a nagrodzą cię za to tym co mają pod ręką 
chłostą śmiechu zabójstwem na śmietniku 
idź bo tylko tak będziesz przyjęty do grona zimnych czaszek 
do grona twoich przodków: Gilgamesza Hektora Rolanda 
obrońców królestwa bez kresu i miasta popiołów 
Bądź wierny Idź 
Otagowane:  

Wspomnienie

Dodano 18 kwietnia 2010, w Bez kategorii, przez Wędrowiec
Otagowane:  

Pożegnanie

Dodano 11 kwietnia 2010, w Bez kategorii, przez Wędrowiec



Psalmista woła: „Albowiem doświadczyłeś nas Boże, oczyściłeś nas w

ogniu, jak się czyści srebro. Szliśmy przez ogień, lecz wyprowadziłeś nas

na wolność. Błogosławiony Bóg, który nie odrzucił modlitwy naszej i nie

odmówił nam swej łaski”.

 

 

Wszechmogący Panie wspominamy przed Tobą tych, którzy zapłacili najwyższą

cenę za wolność Ojczyzny – cenę życia.

 

Zamordowani tu, na nieludzkiej ziemi, dochowując wierności Ojczyźnie, nie

wyrzekli się swoich przekonań.

 

Czcimy dzisiaj ich pamięć i dziękujemy im za ofiarę ich życia.

 

Prosimy Cię w Trójcy Jedyny Boże o wsparcie dla tych, którzy wspominają

swoich bliskich, zamordowanych w Katyniu, Miednoje, Ostaszkowie,

Starobielsku i wielu innych, bezimiennych miejscach, które kryją ich prochy.

 

Boże dodaj nam wszystkim sił w wierze, która pozwala pamiętać i  przebaczać.

Ochroń nas od goryczy nienawiści i dopomóż abyśmy umieli zrozumieć i chcieli

realizować Twoje wezwanie do pojednania i czynienia pokoju.

 

Prosimy Panie, niech zapalone przez nas znicze będą dla nas znakiem żywej

pamięci i zobowiązaniem do poszukiwania prawdy.

 

Jedynie w Tobie Panie jest nasza nadzieja, a Ty pocieszasz nas we wszelkich

utrapieniach naszych i wyprowadzasz z najtrudniejszych doświadczeń życia, z

cierpienia i bólu. Dlatego wołamy do Ciebie Panie, wysłuchaj nas przez Jezusa

Chrystusa Zmartwychwstałego. Amen



Ostatnia modlitwa ks. płk Adama Pilcha, Zastępcy Ewangelickiego Biskupa Wojskowego, mojego proboszcza i przyjaciela przygotowana na uroczystości katyńskie. 


Żegnaj przyjacielu. Do zobaczenia w Domu Ojca. 

Otagowane:  

17 września – nie wolno zapomnieć

Dodano 17 września 2009, w Bez kategorii, przez Wędrowiec



17 września 


Kurica nie ptica, Polsza nie zagranica 
Polej wódki, Grisza 
Zaraz oddasz strzał 
W tył głowy, do dołu 
Ciało na ciało się zrzuci 
Saszka ugnieść je musi 
A spychacz zepsuł się nam 
Więc polej, Grisza, tak z duszy 
Dla Saszki bo spychacz nie ruszy 
Tylu ich jeszcze zostało 
A naszym chce się już spać…. 

Raboty oczień mnoga 
Starszyna chodzi zły 
Bo psuje się pogoda 
A jeszcze tylu ich… 
Palec od cyngla boli 
Nagana parzy stal 
A nam wciąż nowych dowożą 
Nie dają wytchnienia nam 
Ej, Griszka, co z tobą ? 
Czyżby ci było ich żal ? 
Kurica nie ptica 
To tolka polskij pan ! 

Niech Wasia wapnem sypnie 
Na ten ostatni stos 
A wapno pamięć rozpuści 
Sumienie… prześpi się w noc 
A potem – by nie bolało 
Posadzi się tu las 
I prawda nie wyjdzie na jaw 
I Stalin odznaczy nas 
Tylu ich jeszcze zostało 
A spychacz zepsuł się nam 
Tam w dole się jeszcze ruszają … 
Wypijmy , Grisza ! 
Do dna …. 

Paweł Kukiz
Marek Dubrowski 
Otagowane:  

  • RSS