Rozrywkowa muzyka wojny – suplement

Dodano 21 października 2014, w Inne oblicza historii, muzyka, przez Wędrowiec
0 Flares Twitter 0 Facebook 0 0 Flares ×

Już po opublikowaniu poprzedniego wpisu, nucąc sobie „Sing, sing” (równie dobrze można zaśpiewać „sink, sink”, czyli „toń, toń”) zauważyłem coś ciekawego. Posłuchajcie najpierw pierwszego taktu refrenu,

a następnie zwrotki amerykańskiej pieśni narodowej „Yankee doodle”:

Brzmi znajomo? No właśnie. Autor „Sing, sing” wplótł w melodię motyw z jednej z najważniejszych obok hymnu pieśni amerykańskich, która zagrzewała do boju kolonistów walczących o niepodległość Stanów. To tak, jakby w jakąś fajną, wesołą, taneczną melodię polską ktoś wplótł motyw z „Warszawianki”.

Zupełnie jak pierwszy takt „Mazurka Dąbrowskiego”, który jest odwróceniem pierwszego taktu poloneza Ogińskiego „Pożegnanie Ojczyzny” („Mazurka” nie wstawiam, bo każdy Polak na poziomie go zna na pamięć, a ci nie na poziomie nie są dla mnie odbiorcami).

Gra na emocjach, odwołanie do podświadomości…

Otagowane:  

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>


  • RSS
0 Flares Twitter 0 Facebook 0 0 Flares ×